Jak skutecznie uruchomić internetowy projekt
11 godz. 20 min · Biznes i Automatyzacje
Grzegorz RógIdea ArchitectZarówno w Polsce jak i za granicą uruchomiłem już dziesiątki projektów... Były to zarówno narzędzia, SaaSy jak i infoprodukty. Praktycznie wszystkie uruchomione przeze mnie projekty lądowały na głównej stronie Product Hunt i już od pierwszego dnia - zarabiały. Wszyscy biznesowi mentorzy powtarzali, że "powinienem skupić się na jednej rzeczy". Tymczasem w mojej ocenie, to, co robię daje mi wolność i co równie ważne - pozwala ciągle się uczyć. Moje projekty zarabiają kilka-kilkanaście tysięcy dolarów miesięcznie, co czasem wystarcza, żeby utrzymać niewielki zespół, niekiedy nawet to jest niepotrzebne, wystarczy sporo automatyzacji i produkt, który jest niemal w 100% marżowy. Początkowy etap projektów daje mi ogromną frajdę - lubię sam odkrywać i kreować produkt, który następnie testuję i wypuszczam na rynek. Na przestrzeni lat, w tym zakresie wyrobiłem sobie utarte ścieżki, z których ciągle korzystam, ale też pozwalam sobie na wiele eksperymentów po to, by w ciągle zmieniającym się ekosystemie internetowych produktów - uczyć się, co działa. Późniejszy etap projektów raczej mnie nudzi - zatrudnianie, tworzenie dużego zespołu oraz zarządzanie nim, to nie jest coś co mnie ekscytuje. Zauważyłem też, że wraz ze skalowaniem zespołu często maleją także zyski z projektów, na których mi zależy. Zwykle więc staram się, aby moje projekty... pozostały małe (ale bardzo dochodowe), co daje mi wolność: finansową i czysty kalendarz. Jeśli któryś z nich rozwija się za szybko, myślę o sprzedaży i exicie, ale tym nie będziemy zajmować się w tym Kursie. Sprzedałem w Internecie produkty dla ponad 300 tysięcy osób. Od infoproduktów jak kursy i ebooki, przez narzędzia i SaaSy. Każdy z tych projektów ma swoją specyfikę i konkretne techniki, które wykorzystuję, by go rozwijać. Każdy nauczył mnie czegoś nowego i w każdym z nich popełniłem jakieś błędy. W tym Kursie, chciałbym powiedzieć Ci wszystko, co wiem o uruchamianiu produktów, które są już "w miarę gotowe", czyli są blisko Product Market Fit, bądź czekają na premierę jako infoprodukt czy narzędzie. Chcę przekazać Ci mój sposób na to, jak przygotowuję produkt do premiery, jak myślę o marketingu, automatyzacjach, treściach czy stronie WWW i w końcu jak układam to w taki sposób, aby po prostu działało! Jakiś czas temu udzieliłem wywiadu na temat moich projektów Courtlandowi, twórcy ruchu Indie Hackers, który jest bliski temu, co robię. Jeśli masz chwilę, posłuchaj go tutaj. Jednak moja filozofia ma istotne odchylenie: uważam, że nie każdy projekt powinien być tworzony jednoosobowo. Prawie zawsze stawiam na małe zespoły - kilku co-founderów i kilka osób do pomocy lub na freelance, bo wierzę, że w ten sposób można robić większe rzeczy, dające więcej wartości, z potencjałem na pozyskanie rozsądnego finansowania czy exit.
W trakcie Kursu dowiesz się o trzech kluczowych fazach związanych z międzynarodową premierą projektu: Przygotowaniu do premiery, Premierze oraz działaniach po premierze. Sama premiera jest dość symboliczna i nie ma aż tak dużego znaczenia - to, dlaczego jest ważna, to pozwala wybrać datę, w której to, co sobie założyliśmy w produkcie powinno się zmaterializować. W trakcie Kursu pokażę Ci wiele narzędzi oraz wytłumaczę moje podejście i frameworki, które pozwalają mi co jakiś czas wypuszczać z sukcesami produkty na rynek. Pomówimy o automatyzacjach, które towarzyszą mi na każdym kroku a także doborze stacku w kontekście marketingu. Dowiesz się, co działa dla mnie najlepiej w tym konkretnym momencie. Czy warto stawiać wyłącznie na działania organiczne, czy wspierać się płatną reklamą i innymi kanałami. Gdzie warto się pokazać i co warto robić po to, aby sama premiera dała nam dodatkowy boost i pozwoliła zdobyć wartościowe leady. Mam nadzieję, że zebrane w ten sposób wskazówki, pozwolą Ci uniknąć moich błędów, zyskać mnóstwo czasu a także oszczędzić pieniądze, które inaczej mógłbyś przepalić na niepotrzebne działania.
Idealnie, jeśli masz już produkt lub jesteś blisko MVP, które chcesz wypuścić na rynek. W takim przypadku, możesz razem ze mną podążać po kolejnych obszarach, które poruszam w tym Kursie i tworzyć swój własny plan na premierę. Jeśli jednak dopiero tworzysz czy planujesz uruchomienie swojego produktu - ten Kurs też będzie przydatny tylko pod warunkiem, że nie oczekujesz od niego pomocy we wczesnej fazie - wymyślania i samej kreacji. Jeśli masz jasną wizję tego, co stworzysz, świetnie! Ten Kurs powinien przybliżyć Cię do wyjścia z produktem na rynek na etapie, gdy będzie on już gotowy. Dobrze by było, gdybyś podążając za mną w kolejnych lekcjach, znalazł/a czas na odniesienie moich spostrzeżeń do Twojego projektu i praktyczną pracę nad przygotowaniami do premiery, nawet jeśli ta jest jeszcze odległa.
Ten Kurs jest starannie przygotowany z myślą o:
OK, to mamy już zebrane osoby, czyli mamy jedną dużą albo mamy szereg mniejszych
list osób, do których będziemy chcieli pisać.
Przykładowo możemy segmentować te listy osób, tak jak pokazywałem Ci wcześniej, że
szukałem szablonów notion czy framerate.
Oczywiście z nich warto.
Z tych kontaktów warto zrobić osobną listę, zrobić dla nich jakiś dedykowany
artykuł, czy lepiej ich zaadresować.
I jest to bardzo dobra lista do tego, żeby potraktować ją trochę bardziej generalnie.
To znaczy do wszystkich tych osób, np.
Do tysiąca osób, które ze skrapowałem sobie z Framer Marketplace, mogę napisać
jednego i tego samego maila i to będzie bardzo duża oszczędność czasu, bo mogę do
nich napisać tylko maila, który mówi o tym, że znalazłem ich świetny
szablon na Marketplace Framera.
Zrobiłem specjalnie stronę, która pokazuje jak można sprzedawać, czy jakiś poradnik,
który pokazuje jak można sprzedawać te szablony na easy i mogę wysłać im
wszystkim dokładnie jednego maila.
Więc w ten sposób, mając dokładnie segmentowaną bazę, będzie nam dużo
łatwiej prowadzić ten Outriders.
Tak, aby był dopasowany do odbiorców.
No właśnie, bo chciałbym porozmawiać w tej lekcji o tym, co warto robić i dlaczego.
Jakby mnóstwo spamu, który dostajemy na jakieś nasze skrzynki na LinkedIna.
W ogóle tego nie otwieramy i jest tak kiepskiej jakości, czy tam nawet nie
wiem, jak fotowoltaika do nas dzwoni.
Nigdy nie jesteśmy oczywiście tym zainteresowani.
Dlaczego?
Dlatego, że tak beznadziejne jest targetowanie tych
poszczególnych grup odbiorców.
Jeżeli byłbyś autorem, który sprzedaje swoje template do framera marketplace,
gwarantuję Ci, że przeczytałbyś mój email, a później wpis na blogu o tym, jak właśnie
sprzedawać efektywnie, jak zarabiać więcej z wykorzystaniem tych narzędzi, ponieważ
byłby idealnie dopasowany do Ciebie.
A do mnie, kiedy dzwoni kolejna pani z ofertą fotowoltaiki, gdzie nie mam domu
ani działki, na którym mógłbym tą fotowoltaikę postawić, jest
oczywiście totalnie bezsensowna.
No i to jest właśnie ta różnica.
Jeśli dobierzemy dobrze nasze grupy docelowe i dobrze jest segmentujemy,
będziemy mogli też pozwolić sobie na to, żeby mniej czasu poświęcić na
personalizację tych maili, więc proszę zapamiętaj to.
Jeśli chodzi o samą treść tych maili, to jest kilka ważnych rzeczy.
A przypomniało mi się jeszcze o jednej grupie osób, którą moglibyśmy
spróbować targetować.
Mówiłem o niej wcześniej, ale chciałbym to przypomnieć.
Są to osoby, które piszą recenzje dotyczące naszej konkurencji.
Czasem te recenzje albo często zawierają jakieś rzeczy, które chcieliby tam
poprawić, albo które im się nie podobają.
Często niezadowoleni ludzie mają tendencję większe do tego, że piszą po prostu o tym,
że są niezadowoleni w sieci i warto na przykład z pomocą Brand24 czy innych
narzędzi, nawet pro X-kom, które ci pokazywałem, znaleźć ten negatywny
sentyment, no i odezwać się do tych ludzi czy stworzyć z nich po prostu kolejną
listę, którą adresujemy jeszcze innym typem cold maila.
Nie podoba Ci się Game Road?
Też znam ten ból i tak dalej.
Jestem twórcą i dlatego stworzyłem swoje oprogramowanie, które
bla bla bla i tak dalej.
Więc generalnie mamy pewien pomysł na targetowanie całej jakiejś
grupy osób w ten sposób.
No dobra, przechodząc do samych przykładów, mamy tutaj.
Jeżeli wpiszesz w Google cold email email templates albo best best
examples of cold emails itd.
Dostaniesz miliard stron, więc nie będę Ci dawał tutaj setek różnych przykładów tych
cold maili, bo do każdej branży możesz znaleźć je bardzo, bardzo łatwo.
Na przykład na stronie Huntera jest cała biblioteka tych przykładów jest
ich 267 i tu są prawdopodobnie do wszystkiego, co Ci jest potrzebne.
Na przykład do jakiegoś jakiegoś marketingowe maile, przykłady.
I są to bardzo proste, krótkie przykłady, które możesz sobie wykorzystać, zapisać do
swoich templatów czy po prostu skopiować i wysyłać jako te wiadomości.
Jak to robić?
Tak jak wspomniałem, jest sporo różnych narzędzi.
Można to robić z pomocą CRM takiego jak Hubspot, jak Pipedrive, jak na
przykład Phantombuster czy Apollo.
Ja korzystam z CRM a, który pokażę Ci w następnej lekcji.
Teraz skupmy się na na tych treściach.
Generalnie to co jest istotne, to przede wszystkim tutaj są dwie rzeczy.
Jedna rzecz jest tutaj niewidoczna. Która?
Na którą ja też zwracam często uwagę.
Mianowicie oprócz tego, że mamy temat, to jest też coś takiego, co
jest pierwszą linią maila, która się wyświetla często w Gmailu i
w większości dobrych CRM ów.
Możemy tą pierwszą linię też dodać albo ją zmienić.
Zdecydowanie to polecam.
Pokazywałem jak to robić w PS, jeśli pamiętasz tą lekcję
i mówiłem wtedy o tym, że bardzo ważny jest temat i bardzo ważna jest ta
pierwsza linia, którą możemy dostosować.
No i oczywiście cała treść.
Jeżeli chodzi o temat.
Prawdopodobnie najważniejsza rzecz, która powoduje otwieralność Twojego maila.
I ta pierwsza linia też, Ale generalnie to jak testować sobie, czy temat jest dobry,
no to po prostu robić i każde narzędzie na to pozwala robić sobie split,
testy tematów i również treści.
I polecam robić przynajmniej dwie czy trzy wersje takiego maila i testować je na
małej grupie osób, żeby zobaczyć, który jest najlepszy.
Te narzędzia, te CRM robią to po prostu automatycznie.
Natomiast jeżeli chodzi o temat, to po prostu testuje się to w taki sposób, że
jeżeli temat jest dobry, to ludzie otwierają maila.
Jeżeli mail jest dobry później, czyli treść tego maila, no to ludzie klikają w
CTA, które tutaj masz, czyli jakieś tam umówienie spotkania czy na
przykład uruchomienie triala.
W związku z tym po kolei najważniejsze rzeczy, które znajdują się w takim cold
outriczu, to najpierw temat, który służy otwarciu I ten temat musi być
wartościowy, musi kogoś zaciekawić.
Bzdurne tematy to są na przykład takie czy znajdziesz dla mnie czas albo coś takiego?
To musi być temat, który daje jakąś oczywistą korzyść w momencie,
gdy wejdziemy do środka do tego maila.
Więc Quest for Your Podcast jest dobrym tematem, bo oferuje jakąś korzyść
prawdopodobnie i powinniśmy starać się tak dobierać te tematy, żeby faktycznie były
one jak najbardziej ciekawe, ale jednocześnie ta obietnica,
która jest w temacie, musi być spełniona w treści maila.
Inaczej ludzie się na nas obrażą.
W samej treści oczywiście nie stosujmy jakiegoś marketingowego języka.
Starajmy się, aby to wszystko było stworzone jakby napisane w taki
luźny sposób, przyjacielski.
Oczywiście to zależy od tej naszej persony i publiczności.
Jeśli adresujemy coś do menadżerów z level, to będziemy pewnie
używać języka niż do nastolatków, zwracając się z taką wiadomością.
Ale tak naprawdę wszystko to powinno być pisane tak,
jakbyśmy rozmawiali z taką osobą.
Jeżeli to nie przechodzi takiego testu, zastanów się, czy jak to czytasz, to
jest tak, jakbyś mówił do tej osoby.
To po prostu trzeba zmienić tą treść.
Nie robimy jakiś tutaj, nie wrzucamy jakichś screenów, nie robimy
jakiś szablonów tych maili.
Po prostu plaintekstem piszemy do takiej osoby i piszemy to w sposób casualowy.
Taki, który jest pozbawiony jakiegoś tam marketingowego języka fluffu i staramy się
po prostu przedstawić jakąś wartość, którą dostanie, jeśli zainwestuje
trochę na przykład swojego czasu.
W takim mailu staramy się zrobić tylko jedno jasne CTA powinny się w nim znaleźć
informacje, jakby taki pitch dotyczący tego, co robimy.
Co chcemy osiągnąć od tej osoby.
Powinien się tutaj znaleźć zwykle na górze, właśnie tak jak tutaj
jakiś element personalizacji.
No i to jest całkiem niezłe, że mówimy komuś, że jesteśmy wielkim
fanem jego podcastu.
Zwróć proszę uwagę na to, że gdybyśmy na przykład robili taką całą grupę osób,
które byłyby hostami podcastów, moglibyśmy do nich w sumie wysłać tą samą wiadomość.
Natomiast później jest coś takiego, że special like ten konkretny odcinek.
Więc jest jeszcze jeden element personalizacji, który już
powinniśmy zrobić dla każdego inne.
I faktycznie to zdecydowanie zwiększa naszą szansę na powodzenie.
Jeśli oprócz takiej generalnej, takiej ogólnej personalizacji jeszcze dodatkowo
napiszemy w tym mailu, co nam się szczególnie podobało.
No i bardzo często tutaj, tak jak Hunter, mamy rozmaite
takie właśnie zmienne, które możemy wykorzystać w treści takiego maila i po
prostu podstawić pod nie jakieś Icebreakery tak zwane, czyli.
Czyli właśnie możemy zrobić sobie też plik CSV z tymi wszystkimi danymi i one
zostaną tu automatycznie podstawione.
No, ważne jest, żeby tego nie zepsuć, żeby nie wysłać na przykład do gościa, który w
ogóle nie nagrywał takiego epizodu podcastu, właśnie informacji na ten temat,
bo wtedy będzie gorzej, ale można to częściowo zautomatyzować, więc mamy jakąś
personalizację, która tutaj jest całkiem niezła.
No i następnie mamy jakiś opis tego, co chcemy i jakieś call to action.
W każdym takim mailu powinno się znaleźć jedno bardzo wyraźne call to action.
Dobrym call to action jest właśnie czy to umówienie rozmowy, ale wtedy, kiedy nasz
produkt jest high ticket, czyli kiedy ma wysoką cenę i jest to uzasadnione, że
będziemy z każdym klientem prowadzili rozmowy.
Można też zrobić taki półautomatyczny sposób.
Na przykład ja na potrzeby Easy nagrywałem takie bardzo krótkie, kilkuminutowe, które
w których robiłem audyt istniejącego koszyka osoby, do której pisałem.
I właśnie taki dedykowany, dedykowane, kilkuminutowe wideo jej wysyłałem.
Było z tym dużo pracy, ale tak naprawdę, ponieważ większość twórców, do których się
odzywałem, miała bardzo podobne koszyki.
Na przykład jak ktoś miał koszyk na WooCommerce, no to miałem już gotowy
filmik do WooCommerce, w którym mogłem tylko przemontować jakiś wstęp
albo nagrać go nawet jeszcze raz.
I tak naprawdę, jeśli filmik miał trzy minuty, to dziesięć
filmików zajęło mi 30 minut.
20 filmików zajęło mi godzinę i authors do takich 20 osób był dużo bardziej skuteczny
po godzinie pracy, ponieważ faktycznie miałem dla nich coś bardzo dedykowanego,
co dodatkowo dawało im konkretną wartość.
Więc akurat właśnie zdobywając, starając się zdobyć pierwszych klientów dla
EasyCart w ten sposób robiłem nagrywałem im audyt istniejącego rozwiązania.
Mówiłem, że można to poprawić, to poprawić i to poprawić.
I gdyby chcieli skorzystać z Easy, to tam to wszystko jest poprawione, ale jak nie
chcą to też spoko, bo mogą sobie przecież to poprawić sami.
Więc to był taki bardzo nieinwazyjny mail, który dodatkowo wnosił wartość.
Wszyscy duzi twórcy mi na niego odpisali, czy zdecydowana większość z nich.
Więc to był dobry sposób na przyciągnięcie ich uwagi, a tak naprawdę nie
wymagał aż tak dużo pracy.
Większość z tego była powtarzalna, ale taka personalizacja czy nawet hiper
personalizacja jest naprawdę wartościowa.
Tylko proszę, nie róbcie jej z pomocą jakichś tam automatów,
czyli jakichś bongoro i tak dalej, gdzie jakiś filmik się automatycznie generuje.
Moim zdaniem jest to cringe owe słabe i no nie wiem, może w Polsce jeszcze to
działa, ale za granicą na pewno nie.
Więc jeżeli chcecie zrobić coś tak półautomatycznie, to lepiej właśnie
w taki sposób jak ja zrobiłem.
Czyli powiedzmy wybrać 5 czy 6 typowych modeli koszyków, gdzie wiem już, jakie
rzeczy są do usprawnienia i po prostu przejść po wszystkich twórcach, którzy z
nich korzystają, nagrywając dedykowany filmik.
Jest to półautomatyczne niż faktycznie próbować przemontować jakiś generyczny
film z wklejonym jakimś imieniem kogoś na tabliczce trzymanej czy coś
takiego, bo widziałem takie rzeczy. Myślę, że to nie działa.
Nie warto w ten sposób personalizować ogólnie.
Nie powstrzymujmy się tutaj od wszelkiej takiej Marketingowych zabiegów.
To jest bardzo, bardzo ważne w takim cold mailingu.
No i co?
I powinniśmy oczywiście postarać się ewentualnie, jeśli wiemy, że są jakieś
typowe obiekcje, które mogą mieć takie osoby, które czytają ten mail.
Powinniśmy postarać się je rozbić.
Czyli powinniśmy zamieścić tutaj jakieś jedno zdanie,
dwa zdania, które mówią o tym, że jeśli dokładnie wiemy,
co ci ludzie mogą sobie pomyśleć, że aaaa, nie spróbuję, bo coś tam.
No to powinniśmy spróbować te obiekcje właśnie w tym mailu jeszcze zaadresować.
Jestem też fanem stopki tutaj psa psa każdy czyta, więc w PeSie warto
nie wiem dać jakiś mały gift bonus.
Jeśli zdecydujesz się skorzystać z triala w ciągu tygodnia, to dostaniesz coś tam.
Darmowe kredyty.
To zawsze fajnie działa, więc w zależności oczywiście od tego co chcemy tutaj zrobić
i uzyskać, to do tego psa dodamy albo nie.
No i chyba wszystkie najważniejsze rzeczy powiedziałem.
Ważne, żebyśmy mieli jedno call to action i to call to action może
być naprawdę bardzo różne.
Dodatkowo w zależności od jakości tej naszej bazy.
Znaczy ja zakładam, że masz bazę, która jest jakościowo idealna, bo takie bazy po
prostu dobrze konwertują, a reszta to jest w zasadzie strata czasu, ale w zależności
od tego, jak masz naprawdę bardzo dużą bazę i i obawiasz się, że ludzie mogą to
zgłaszać do spamu, to tak jak mówię, warto zabezpieczyć się jakąś subdomeną i
dodatkowo dać tutaj jakiś disclaimer.
Na dole informacja o tym, że można się z takiej listy wypisać.
Jak to zrobić?
Pokazywałem Ci już w tej lekcji o RTable i większość narzędzi CRM ów ma też gotowe
narzędzia, które pozwalają coś takiego dodać.
Więc w wariancie takim, gdzie wysyłasz to z Airtable, możesz też sobie zrobić tą
listę leadów w RTable i wysyłać to dokładnie tak, jak Ci pokazywałem, że
wysyłam te maile na wczesnym etapie.
Możesz to zrobić dokładnie tak samo.
Albo możesz skorzystać z narzędzia, które jest dedykowanym do tego CRM em i
po prostu zrobi te rzeczy za Ciebie i często pozwoli jeszcze w lepszy sposób
zaadresować tych naszych odbiorców.
I na sam koniec chciałbym Ci pokazać jeszcze jedno podejście, ponieważ ja sam
cold maile piszę z Alice, ale możesz też pisać je z chat GPT.
To znaczy stworzyłem sobie tutaj swojego GPTSa, który zawiera dwa
dokumenty jako input.
Pierwszy dokument to jest.
To są wytyczne jak pisać dobrze cold maile.
Niestety nie mogę ich udostępnić, bo one pochodzą z różnych materiałów, książek,
kursów, które sam przerabiałem i po prostu poskładałem je do kupy i wrzuciłem w
jednego PDF'a, którym przetrenowałem tego GPT.
A drugi pdf to jest PDF, który zawiera mój brand guidelines.
I tutaj te wszystkie zasady, które sobie opisaliśmy wcześniej, czyli w zestawieniu,
te dwie rzeczy powinny mi pozwolić mieć w tym GPT możliwość zarówno profilowania
dobrze wiadomości, jak i tworzenia wiadomości zgodnie z pewnymi zasadami.
No i teraz na przykład mogę napisać Create email for creators
from Instagram and convert.
To skalding.
Ok, ok.
I spróbujemy dostać na bazie właśnie tych rzeczy, które wie
ten GPT, jakby taki gotowy mail.
No i mamy tutaj Unlock your potential with tools, później My name is riching.
Okej, okej.
Czyli mamy tą personalizację na początku.
Tutaj jest marketingowy fluff, wierzymy, że coś tam i tak dalej.
Jak Ci możemy pomóc?
To już troszkę lepiej.
No i be open to a quick call.
Ogólnie ten mail jest kiepski, natomiast z racji tego, że jest w
tym GPT to tak naprawdę możemy go.
I zwykle właśnie tak robię.
Możemy go spróbować sobie ulepszać.
Czyli list Keep points white, this
email is bad and create new one.
Możesz być zaskoczony, ale ta technika idealnie działa z LLM em.
Można po prostu poprosić go, żeby sobie przeanalizował to, co w tym poprzednim.
Co w tej poprzedniej wiadomości jest złe i żeby to naprawił.
Więc jak widzisz, tutaj już dostajemy
zdecydowanie lepszy mail, ponieważ zobaczył, że nie ma dostatecznej
personalizacji, że value proposition jest za szeroka, że nie ma
compeling, call to action.
I jak widzisz, to są wszystkie te rzeczy, o których ci powiedziałem, bo one
faktycznie są takimi rzeczami, które są dla mnie ważne z
perspektywy tych cold maili.
No i tutaj już jest zdecydowanie lepszy mail.
Czyli ostatnio byłem na Twoim Instagramie i ten odpowiedni post topic
przyciągnął moją uwagę.
With My to rozumiemy i tak dalej.
To jest jak możemy Ci pomóc.
Całkiem niezłe, zwięzłe punkty.
Chciałbym pokazać Ci jak Easy może pomóc w Twoim workflow.
Czy możesz w tym tygodniu spotkać się na 15 minut?
Zarezerwuj czas tutaj.
No i to jest całkiem niezły email, więc po tej jednej iteracji udało nam się stworzyć
całkiem dobrą, dobrą wersję tego cold maila.
Tutaj jeszcze jest jakieś key vement, Które możemy dostosować, więc
wygląda to naprawdę obiecująco.
I mimo, że pierwsza wersja nie jest dobra, to jak widzisz taki proces możemy bardzo
łatwo podkręcić i dodatkowo możemy w takim GPSie dodać jakieś nasze kluczowe dane,
czyli na przykład link do naszego kalendarza czy do naszego Zenka, albo
właśnie listę tych osób, z którymi się chcemy kontaktować i zacząć generować
gotowe szablony, które są już zawierają te konkretne dane.
Także to tyle co chciałem Ci pokazać na teraz.
Może spróbuję jakoś tego GPTSa odchudzić o te dane dotyczące firmy i Ci udostępnić.
Także postaram się to zrobić i możesz sobie poeksperymentować z
właśnie takim podejściem do tworzenia tego typu treści.
Ja bardzo podobnie pracuję z Elis, też tam mam gotowe snipety, które
tworzą mi właściwe warianty takich maili.
Natomiast z chat GPT można zrobić to na bardzo podobnej zasadzie i
też całkiem fajnie działa.
Także to wszystko w tej lekcji i dzięki za uwagę.
I do usłyszenia.