Jak skutecznie uruchomić internetowy projekt
11 godz. 20 min · Biznes i Automatyzacje
Grzegorz RógIdea ArchitectZarówno w Polsce jak i za granicą uruchomiłem już dziesiątki projektów... Były to zarówno narzędzia, SaaSy jak i infoprodukty. Praktycznie wszystkie uruchomione przeze mnie projekty lądowały na głównej stronie Product Hunt i już od pierwszego dnia - zarabiały. Wszyscy biznesowi mentorzy powtarzali, że "powinienem skupić się na jednej rzeczy". Tymczasem w mojej ocenie, to, co robię daje mi wolność i co równie ważne - pozwala ciągle się uczyć. Moje projekty zarabiają kilka-kilkanaście tysięcy dolarów miesięcznie, co czasem wystarcza, żeby utrzymać niewielki zespół, niekiedy nawet to jest niepotrzebne, wystarczy sporo automatyzacji i produkt, który jest niemal w 100% marżowy. Początkowy etap projektów daje mi ogromną frajdę - lubię sam odkrywać i kreować produkt, który następnie testuję i wypuszczam na rynek. Na przestrzeni lat, w tym zakresie wyrobiłem sobie utarte ścieżki, z których ciągle korzystam, ale też pozwalam sobie na wiele eksperymentów po to, by w ciągle zmieniającym się ekosystemie internetowych produktów - uczyć się, co działa. Późniejszy etap projektów raczej mnie nudzi - zatrudnianie, tworzenie dużego zespołu oraz zarządzanie nim, to nie jest coś co mnie ekscytuje. Zauważyłem też, że wraz ze skalowaniem zespołu często maleją także zyski z projektów, na których mi zależy. Zwykle więc staram się, aby moje projekty... pozostały małe (ale bardzo dochodowe), co daje mi wolność: finansową i czysty kalendarz. Jeśli któryś z nich rozwija się za szybko, myślę o sprzedaży i exicie, ale tym nie będziemy zajmować się w tym Kursie. Sprzedałem w Internecie produkty dla ponad 300 tysięcy osób. Od infoproduktów jak kursy i ebooki, przez narzędzia i SaaSy. Każdy z tych projektów ma swoją specyfikę i konkretne techniki, które wykorzystuję, by go rozwijać. Każdy nauczył mnie czegoś nowego i w każdym z nich popełniłem jakieś błędy. W tym Kursie, chciałbym powiedzieć Ci wszystko, co wiem o uruchamianiu produktów, które są już "w miarę gotowe", czyli są blisko Product Market Fit, bądź czekają na premierę jako infoprodukt czy narzędzie. Chcę przekazać Ci mój sposób na to, jak przygotowuję produkt do premiery, jak myślę o marketingu, automatyzacjach, treściach czy stronie WWW i w końcu jak układam to w taki sposób, aby po prostu działało! Jakiś czas temu udzieliłem wywiadu na temat moich projektów Courtlandowi, twórcy ruchu Indie Hackers, który jest bliski temu, co robię. Jeśli masz chwilę, posłuchaj go tutaj. Jednak moja filozofia ma istotne odchylenie: uważam, że nie każdy projekt powinien być tworzony jednoosobowo. Prawie zawsze stawiam na małe zespoły - kilku co-founderów i kilka osób do pomocy lub na freelance, bo wierzę, że w ten sposób można robić większe rzeczy, dające więcej wartości, z potencjałem na pozyskanie rozsądnego finansowania czy exit.
W trakcie Kursu dowiesz się o trzech kluczowych fazach związanych z międzynarodową premierą projektu: Przygotowaniu do premiery, Premierze oraz działaniach po premierze. Sama premiera jest dość symboliczna i nie ma aż tak dużego znaczenia - to, dlaczego jest ważna, to pozwala wybrać datę, w której to, co sobie założyliśmy w produkcie powinno się zmaterializować. W trakcie Kursu pokażę Ci wiele narzędzi oraz wytłumaczę moje podejście i frameworki, które pozwalają mi co jakiś czas wypuszczać z sukcesami produkty na rynek. Pomówimy o automatyzacjach, które towarzyszą mi na każdym kroku a także doborze stacku w kontekście marketingu. Dowiesz się, co działa dla mnie najlepiej w tym konkretnym momencie. Czy warto stawiać wyłącznie na działania organiczne, czy wspierać się płatną reklamą i innymi kanałami. Gdzie warto się pokazać i co warto robić po to, aby sama premiera dała nam dodatkowy boost i pozwoliła zdobyć wartościowe leady. Mam nadzieję, że zebrane w ten sposób wskazówki, pozwolą Ci uniknąć moich błędów, zyskać mnóstwo czasu a także oszczędzić pieniądze, które inaczej mógłbyś przepalić na niepotrzebne działania.
Idealnie, jeśli masz już produkt lub jesteś blisko MVP, które chcesz wypuścić na rynek. W takim przypadku, możesz razem ze mną podążać po kolejnych obszarach, które poruszam w tym Kursie i tworzyć swój własny plan na premierę. Jeśli jednak dopiero tworzysz czy planujesz uruchomienie swojego produktu - ten Kurs też będzie przydatny tylko pod warunkiem, że nie oczekujesz od niego pomocy we wczesnej fazie - wymyślania i samej kreacji. Jeśli masz jasną wizję tego, co stworzysz, świetnie! Ten Kurs powinien przybliżyć Cię do wyjścia z produktem na rynek na etapie, gdy będzie on już gotowy. Dobrze by było, gdybyś podążając za mną w kolejnych lekcjach, znalazł/a czas na odniesienie moich spostrzeżeń do Twojego projektu i praktyczną pracę nad przygotowaniami do premiery, nawet jeśli ta jest jeszcze odległa.
Ten Kurs jest starannie przygotowany z myślą o:
Teraz chciałbym zabrać Cię na przejażdżkę do środka naszej firmy, czyli tego, jak
produkt, który tworzymy, powstaje i jak tworzymy jego interfejs.
Być może nie będzie to dobry poradnik dla osób, które tworzą
innego rodzaju produkty niż narzędzia czy SaaS, ale być może będzie
to dalej dla Ciebie ciekawe.
A jak nie, to sobie po prostu przewiń do kolejnych lekcji.
Chciałbym wytłumaczyć jak wygląda nasze podejście do redesignu produktu, a w
kolejnej lekcji powiem, jak prowadzimy cały proces od tego
designu do developmentu.
Jeżeli chodzi o narzędzia, to korzystamy zawsze tylko i wyłącznie z Sigmy.
Sigma jest rewelacyjnym narzędziem, które służy do projektowania UI.
W samej warstwie marketingowej korzystamy oczywiście też z innych narzędzi, które o
których wspomnę podczas omawiania strony internetowej.
Tam jest tych narzędzi całkiem sporo, ale tutaj korzystamy tylko z firmy Sigma daje
nam rewelacyjne możliwości tworzenia właśnie takiego najpierw style guide'u, a
później już całego kompletnego design systemu, który zawiera zmienne kolorów,
który zawiera wytyczne na temat typografii, który zawiera wszystkie
potrzebne ikony, logotypy, Awatary. Badger.
Tutaj wszystko po prostu jest w tym design systemie i wszystko jest stworzone
zgodnie z wytycznymi Figmy.
Zgodnie z tymi nowymi narzędziami, które w firmie są, czyli auto layout.
Co sprawia, że projekty, które tworzymy są responsywne, już przygotowane
na różne rozdzielczości.
Również korzystamy z komponentów, które na przykład posiadają warianty.
Jeśli skorzystamy sobie z takiego na przykład komponentu,
to proszę zobacz, że on po prawej stronie zawiera informację o tym, że możemy
tutaj pokazać albo ukryć label.
Możemy też sprawić, że będzie to wymagany komponent i dostaje tutaj taką
gwiazdkę, którą zaprojektowaliśmy.
Możemy włączyć tooltip, możemy włączyć taki tekst, który wyświetla się pod spodem
i w końcu możemy dla wszystkich tych zaprojektowanych przez nas
komponentów zmieniać różne stany.
Na przykład to jest stan placeholder, ale możemy przejść do stanu focus.
I w tym momencie widać, jak taki komponent wygląda w momencie, gdy
użytkownik na niego kliknie.
Więc pomiędzy tymi elementami, nawet pomiędzy jego otwartym stanem i
zamkniętym, można bardzo łatwo przełączać się w samym komponencie.
Jest to niezwykle przydatne, bo można bardzo łatwo zbudować jeden komponent,
który prezentuje wszystkie potrzebne stany, no i który prezentuje wszystkie
opcje, które możemy włączać i wyłączać w zależności od tego, czy dla danej
instancji komponentu w danym elemencie UI Chcemy taki, taki na przykład tooltip
pokazać czy też nie, więc jest to super przydatne i skupiliśmy się właśnie
najpierw na zbudowaniu takiego dość rozbudowanego design systemu
akurat w przypadku Easy2.0. No i wszystko tutaj jest.
Zobacz, że tutaj jest masa rzeczy i są też takie bardziej złożone komponenty.
Są też zaprojektowane wszystkie ekrany modalne, pop upy jak powinny wyglądać
również w wersji mobilnej są pokazane i desktopowe.
I to wszystko składa się na system, który powstał na potrzeby tego naszego
narzędzia, który jest dostępny w postaci assetów biblioteki w bibliotece.
Czyli mamy tutaj mnóstwo różnych komponentów, które możemy wyszukać np.
Jeśli wyszukam button, to oczywiście znajdę button i mogę sobie
skorzystać z jednego z przycisków po to, żeby umieścić go na canvasie.
I gdybym chciał np.
Zmienić ten przycisk z podstawowego na przykład na secondary, to mogę to bardzo
łatwo zrobić, ten share i tak dalej.
Więc generalnie jest to bardzo proste w użyciu.
W momencie, gdy mamy taką bibliotekę komponentów, możesz o tym myśleć jak o
bibliotece komponentów dla SAS, a dla konkretnego narzędzia dla oprogramowania,
Ale możesz również taką bibliotekę komponentów oczywiście sobie stworzyć na
Twoje różne potrzeby, na przykład potrzeby tworzenia kolejnych ebooków w spójny i
sprawny sposób, czy tworzenia jakichś elementów na potrzeby np.
Reklam czy banerów.
I o tym też będę jeszcze później mówił.
W każdym razie skonstruowanie takiej obszernej biblioteki.
To jest zajęcie full time na tak naprawdę kilka dobrych tygodni czy miesięcy.
I my faktycznie rozbudowaliśmy i tworzyliśmy tą bibliotekę od podstaw.
Mamy tutaj jeden komponent mniej niż 8 tysięcy.
I te komponenty, jak widzisz, za każdym razem, gdy się zmieniają, można te
zmiany do całej biblioteki opublikować.
No i co ważne te komponenty są używane we wszystkich plikach, z których korzystamy,
czyli nie tylko w tym głównym pliku, gdzie na przykład powstaje nasz onboarding.
Tutaj są ekrany onboardingu, ale też we wszystkich innych plikach, które mamy
na przykład dla Easy carta i Easy Tulip.
Przygotowaliśmy bibliotekę komponentów, taką główną, ale też dla każdego narzędzia
z osobna, czyli Easy player, easy pricing, easy love.
Wszystko w firmie ma osobny plik, do którego można wejść i w którym są
zaprojektowane wszystkie ekrany, które korzystają właśnie z tej bazy komponentów.
To znaczy, że jeżeli zaktualizujemy jakiś komponent.
On po prostu zmieni się też we wszystkich tych projektach.
Jeżeli stosujemy jakiś na przykład opis text, to zawsze stosujemy text, który już
znajduje się w naszej bibliotece, jeśli chodzi o jego stylowanie.
Czyli nigdy nie wrzucamy sobie pustej ramki tekstowej i nie stylujemy
jej, tylko zawsze ten styl bierzemy.
Zarówno jeśli chodzi o text.
Tutaj jest użyty text and regular i możemy to zmienić na jakiś
inny, który znajduje się w naszej bibliotece, na przykład semibold czy
medium, ale zawsze bierzemy z tej naszej biblioteki, również jeśli chodzi o kolory.
Zobacz, że to jest nie jest jakiś customowy kolor, tylko to jest po prostu
kolor wzięty z naszej biblioteki i możemy wybrać jakiś inny, ale znów zawsze
korzystamy z tego naszego style guide'a czy design systemu.
Jest to krytycznie ważne przy tworzeniu produktów, ponieważ po pierwsze pozwala
nam na ich bardzo proste utrzymanie, po drugie pozwala nam na na to, żeby wszystko
w tych produktach było spójne, żeby cały ten design był był zaprojektowany w taki
sposób, że korzystając z różnych nawet produktów użytkownik myśli,
że korzysta z jednego.
Jest to bardzo intuicyjne, więc przygotowanie tego typu
akurat w naszym przypadku.
Jak widzisz, jest tych narzędzi bardzo dużo i musieliśmy
zaprojektować dosłownie tysiące ekranów, które które służą do tego, aby zbudować
Easy 2.0, ale to tylko dlatego, że jest to naprawdę duży projekt.
Prawdopodobnie w twoich mniejszych projektach nie będzie to konieczne i i
będziesz miał dużo prostszy ten design system.
Natomiast chcę powiedzieć też o pewnej warstwie koncepcyjnej, która służyła
tworzeniu tych konkretnych komponentów.
I tutaj mam jeden komponent rozbity, Czyli wspominałem ostatnio o tym, jak
tworzyliśmy cały, cały ten audyt i jak wyciągaliśmy z niego wnioski.
Wnioski z audytu wyciągaliśmy na poziomie trochę bardziej generalnym.
To znaczy chodzi tutaj o to na przykład, które sekcję aplikacji umieścić w tej
zakładce, które w innej, jak ogólnie to usprawnić?
Jak zrobić hub dla wszystkich produktów?
Natomiast nie schodziliśmy w tym audycie i jego wnioskach do pojedynczych
komponentów, do rozkminek, które generalnie dotyczą na przykład tylko
jednego guzika w naszej aplikacji czy jednego komponentu do zakupu w koszyku.
Natomiast na etapie tworzenia już nowego wyglądu, nowego UI, docelowego UI
aplikacji naturalnie było na to miejsce i skupialiśmy się przy projektowaniu każdego
z elementów właśnie na tym, żeby go rozkminić.
Czyli jeśli projektujemy guzik, to zastanówmy się, gdzie będziemy go używać,
jakie jego warianty powinniśmy stworzyć i dlaczego akurat ten guzik ma tak wyglądać,
Dlaczego ma mieć ikonę lub też nie.
No i to jest rozkminka na przykład ulepszenia jednego z komponentów
wariantów w naszym cenniku.
I zobacz, że na tylko ten jeden komponent, który jest w naszej bibliotece,
a który w koszyku pojawia się jako jeden z wariantów płatności za produkt.
Zobacz, ile rozkminek mieliśmy w demie i Jak te wszystkie rozkminki są uzasadnione.
Przykładowo, jeśli wstawiamy tutaj pole discount, to użytkownik zwraca uwagę na
wyróżnioną tagiem przecenę.
Tutaj mamy ten sam kolor.
Dzięki temu użytkownik wie, że dotyczą tego samego elementu.
Kolejno na przykład mamy informację dlaczego akurat wyróżniamy pogrubienia,
tytuł, pogrubienia, dlaczego akurat umieszczamy cenę w tym miejscu,
Dlaczego używamy szarego koloru?
Dlaczego to jest?
Bo to jest drugorzędny element. Dlaczego Grubość.
Grubością wyróżniamy cenę.
I tak dalej, Czyli wszystkie decyzje projektowe, jeśli chodzi o ten konkretny
komponent, są bardzo mocno uzasadnione.
I to jest mnóstwo pracy.
Ale właśnie w ten sposób tworzy się produkty, które robią różnicę i które są
gotowe do na przykład światowej międzynarodowej premiery.
Nie chcę wpędzić Cię w kompleksy, bo prawdopodobnie nie rozkminiasz tak
szczegółowo każdego z komponentów.
No i oczywiście my też każdego z komponentów nie rozkminiamy aż tak
szczegółowo, Ale to akurat jest jeden z najważniejszych naszych komponentów i
dlatego skupiamy się na tym, żeby po prostu bardzo dobrze
zobaczyć to, co mamy tutaj.
Wypisać błędy.
Dlaczego tutaj jest zbyt dużo pustej przestrzeni, dlaczego ceny
są w kilku liniach i tak dalej?
Dlaczego tu jest bałagan i jak chcemy to ulepszyć?
Dlaczego powinniśmy odejść od tego typu wyświetlania
komponentu i nawet na takim prostym mockapie zacząć robić to w ten sposób?
W ten sposób na przykład ten komponent staje się kuloodporny, jeśli chodzi
o długość tekstu, która tutaj jest.
Po prostu przechodzi do następnej linii, a nie zaczyna nam jakby tutaj być
problematyczna w kontekście innych elementów, które pojawiają się z boku.
Więc to wszystko jest bardzo, bardzo istotne i faktycznie można poświęcić na
to mnóstwo czasu, żeby to uporządkować.
Więc powinniśmy raczej skupić się na tych najważniejszych komponentach, które na
których nam zależy, zwłaszcza tych, które determinują to, że na przykład akurat ten
komponent determinuje to, czy ktoś coś kupi w koszyku, czyli zwiększa konwersję,
czyli jest naszym jednym z największych USP naszego narzędzia i dlatego
rozkminiliśmy to aż tak szczegółowo.
Oczywiście też gdzieś na boku, wrzucając sobie jakieś
gotowe rzeczy w kontekście tego tutaj na przykład jakiś post na LinkedInie
dziewczyny, która rozkminiła, które rzeczy działają dobrze na konwersję w koszyku i
oczywiście wspomagając się od razu dodatkowo takimi rzeczami, które ktoś inny
już wymyślał, po to, żebyśmy my nie musieli wymyślać koła na nowo.
Staraliśmy się zebrać jak najwięcej tych rzeczy, żeby się nimi zainspirować.
No i wszystko to właśnie jest w rezultacie takim jednym komponentem, który powstaje.
No i oczywiście też zwróć uwagę na to, że ten konkretny komponent po prostu ma
bardzo dużo rzeczy, które mogą się w nim pojawić czy nie mogą, są opcjonalne.
Jakaś promocja, przecena to wszystko może być, ale nie musi tego być, więc trzeba
tak przemyśleć wszystkie te funkcje i tak stworzyć warianty tego komponentu w
firmie, żeby faktycznie one to wszystko uwzględniały.
Dlaczego Ci też to wszystko pokazuję i dlaczego o tym tak szczegółowo mówię?
Otóż dlatego, że to nie jest praca, którą możesz outsourcować i na przykład jakiś
świetny UI designer designer wszystko to zrobi za ciebie.
To jest w wielu miejscach praca, którą ty sam musisz poświęcić.
I te rozkminki ty sam sama musisz zrobić jako founder takiego projektu, bo po
prostu nikt nie rozumie tego projektu tak głęboko jak Ty, zwłaszcza po audycie i
po wyciągnięciu wszystkich tych wniosków.
Więc w tym procesie znowu polecam aktywność, a nie pasywność.
I tak samo jak powiedziałem, że audytu nie warto outsourcować, bo nikt tak dobrze nie
rozumie naszego projektu i nikt tak dobrze nie zrobi tego jak my.
Tak samo i tutaj możesz outsourcować przygotowanie biblioteki i przygotowanie
całego design systemu, ale nie możesz outsourcować myślenia o tym, jak Twój
produkt ma działać i w związku z tym na każdym etapie powinieneś powinnaś
konsultować to z tym, z tą osobą, która tego typu rzeczy wdraża.
No i akurat nasz model komunikacji jest cały przez firmę.
To znaczy, że tutaj wystarczy pacnąć c Można zaznaczyć jakąś część ekranu, można
dodać komentarz, wstawić obrazek, wysłać ten komentarz
i w tym momencie, jeśli wyślemy ten komentarz, możemy też oznaczyć kogoś w
tym komentarzu, dodać odpowiedź, możemy oznaczyć osoby z zespołu, one
dostają stosowne powiadomienie i możemy sobie tutaj w takim komentarzu ciągnąć
jakąś nitkę aż do momentu, gdy czegoś nie załatwimy i wtedy oznacza
się to jako resolved.
I wszystkie tego typu usprawnienia właśnie robiliśmy komentarzami, czy to w demie,
czy już na właściwym pliku w Figmie.
Tutaj też jest mnóstwo komentarzy.
Przy okazji jeden fajny skrót dla Sigmy.
W ogóle można tutaj wcisnąć też forward slash i jeśli jesteśmy z kimś
razem na tym pliku, to możemy kliknąć w jego mordkę po to, żeby obserwować co on
robi i możemy kliknąć forward slash po to, żeby czatować.
Ale możemy też włączyć sobie sesję na żywo i też rozmawiać ze sobą.
Także firma oferuje mnóstwo fajnych opcji jeśli chodzi o kolaboracje i
pracę nad tego typu systemem.
A jeśli wciśniemy command i forward slash, to możemy tutaj wpisać comments i mamy coś
takiego jak show comments albo Hide comments.
Więc jeśli tych komentarzy jest w tym pliku za dużo i one przeszkadzają nam w
odbiorze tego projektu, to wystarczy albo wcisnąć Shift C, albo wpisać
tutaj właśnie command i odznaczyć.
I wszystkie komentarze na chwilę zostaną dla nas ukryte.
I w ten sposób ekran po ekranie, najpierw robiąc audyt, rozpisując wszystko na
surowo, a później tworząc design, system i wszystkie te komponenty, które
powstawały oczywiście w miarę czasu.
To nie jest tak, że stworzyliśmy najpierw wszystkie przyciski, wszystkie listy i tak
dalej, tylko oczywiście patrzyliśmy sobie na ekran i wiedzieliśmy, że
tutaj potrzeba nam dorobić menu.
No to robiliśmy komponent menu i staraliśmy się już utrzymywać go
spójnie w każdym kolejnym projekcie.
Więc ten design system powstawał razem z projektowaniem poszczególnych
ekranów i poszczególnych screenów.
No i w rezultacie dostajemy po jakimś czasie gotową,
gotową aplikację, która składa się naprawdę z wielu, wielu
rozmaitych ekranów.
Tutaj, jak widzisz, jest sporo ekranów, sporo komentarzy, wszystkie funkcje są
odpowiednio opisane tooltipami i tak dalej.
No i jest to już gotowe do tego, aby przekazać to dalej do developmentu.
Jeszcze ewentualnie jedna alternatywna rzecz to stworzenie tłumaczeń.
My akurat w tym przypadku chcieliśmy zrobić kilka wersji językowych interfejsu.
Sprowadza się to do tego, że w firmie na przykład można skorzystać z
różnych pluginów, które tutaj są.
Jest taki plugin, który pozwala nam po prostu przetłumaczyć różne rzeczy.
Na przykład z pomocą Deepla wystarczy zaznaczyć wszystkie ramki tekstowe i one
automatycznie się przetłumaczą na dowolny język.
Oczywiście trzeba przez te wszystkie funkcje przejść i trzeba zobaczyć, czy
zostały odpowiednio przetłumaczone.
Każdy z takich komponentów, który był projektowany, właśnie przechodził takie
testy, jeśli chodzi o opisywanie tych funkcji oraz tłumaczenia to też niestety
jest Twoja rola jako osoby, która doskonale rozumie projekt I oczywiście te
języki, których nie rozumiesz, możesz zlecić np.
Na fiverze, aby ktoś za kilkanaście dolarów sprawdził i poprawił.
Ale z drugiej strony podpowiem Ci jeden tip.
To jak ja pracowałem robiłem automatycznie tłumaczenia właśnie
pluginem Figme do Diplo, a następnie oczywiście najpierw zrobiłem jedną wersję,
taką podstawową po angielsku, która była tą wyjściową.
Tą wersję po angielsku konsultowałem z Elise, czyli moim osobistym asystentem z
aplikacją, którą stworzyliśmy, ale jest też dostępna dla Ciebie na Alice
i generalnie z pomocą Alice po prostu prosiłem Elise o to, żeby przepisała mi
polecenia w UI tak, żeby były proste i żeby cechowały się czytelnością.
No i dawałem jej poszczególne polecenia, a ona pomagała mi w przeformatowaniu ich
w taki sposób, aby były jeszcze lepsze.
I muszę Ci powiedzieć, że AI radzi sobie z tym doskonale.
Nawet mój rodzimy język polski Alice potrafiła tak przekształcić, żeby te
polecenia w aplikacji były krótsze i po prostu zdecydowanie lepsze.
Natomiast jeśli chodzi o inne języki, często robiłem screeny
z porcji interfejsu.
Następnie wrzucałem je do Alice po to, żeby widziała lepszy kontekst, żeby
wiedziała na przykład, czego dotyczy ten opis czy ten label, że jest tym polem.
I prosiłem ją o to, żeby zrobiła rewizje tego tłumaczenia na inny język i
również sprawdzało się to świetnie.
Więc polecam Wam zaprzęgnięcie narzędzi AI do tego, żeby ułatwiać sobie
na każdym z tych etapów pracę.
Jeśli chodzi o ogólne schematy, design systemu i to jak go przygotowywaliśmy oraz
w jakich narzędziach, to myślę, że wszystko wiesz.
Nie ma co tutaj dłużej tego tłumaczyć od strony projektowania, zwłaszcza, że nie
będzie to aplikowane do wszystkich projektów i przypadków.
Dlatego przejdę teraz do kolejnej lekcji, w której powiem Ci jak to jest od strony
wdrożenia i od strony deweloperów, a następnie eksportowania tego, co
przygotowaliśmy do gotowego kodu. Do usłyszenia.