Jak skutecznie uruchomić internetowy projekt
11 godz. 20 min · Biznes i Automatyzacje
Grzegorz RógIdea ArchitectZarówno w Polsce jak i za granicą uruchomiłem już dziesiątki projektów... Były to zarówno narzędzia, SaaSy jak i infoprodukty. Praktycznie wszystkie uruchomione przeze mnie projekty lądowały na głównej stronie Product Hunt i już od pierwszego dnia - zarabiały. Wszyscy biznesowi mentorzy powtarzali, że "powinienem skupić się na jednej rzeczy". Tymczasem w mojej ocenie, to, co robię daje mi wolność i co równie ważne - pozwala ciągle się uczyć. Moje projekty zarabiają kilka-kilkanaście tysięcy dolarów miesięcznie, co czasem wystarcza, żeby utrzymać niewielki zespół, niekiedy nawet to jest niepotrzebne, wystarczy sporo automatyzacji i produkt, który jest niemal w 100% marżowy. Początkowy etap projektów daje mi ogromną frajdę - lubię sam odkrywać i kreować produkt, który następnie testuję i wypuszczam na rynek. Na przestrzeni lat, w tym zakresie wyrobiłem sobie utarte ścieżki, z których ciągle korzystam, ale też pozwalam sobie na wiele eksperymentów po to, by w ciągle zmieniającym się ekosystemie internetowych produktów - uczyć się, co działa. Późniejszy etap projektów raczej mnie nudzi - zatrudnianie, tworzenie dużego zespołu oraz zarządzanie nim, to nie jest coś co mnie ekscytuje. Zauważyłem też, że wraz ze skalowaniem zespołu często maleją także zyski z projektów, na których mi zależy. Zwykle więc staram się, aby moje projekty... pozostały małe (ale bardzo dochodowe), co daje mi wolność: finansową i czysty kalendarz. Jeśli któryś z nich rozwija się za szybko, myślę o sprzedaży i exicie, ale tym nie będziemy zajmować się w tym Kursie. Sprzedałem w Internecie produkty dla ponad 300 tysięcy osób. Od infoproduktów jak kursy i ebooki, przez narzędzia i SaaSy. Każdy z tych projektów ma swoją specyfikę i konkretne techniki, które wykorzystuję, by go rozwijać. Każdy nauczył mnie czegoś nowego i w każdym z nich popełniłem jakieś błędy. W tym Kursie, chciałbym powiedzieć Ci wszystko, co wiem o uruchamianiu produktów, które są już "w miarę gotowe", czyli są blisko Product Market Fit, bądź czekają na premierę jako infoprodukt czy narzędzie. Chcę przekazać Ci mój sposób na to, jak przygotowuję produkt do premiery, jak myślę o marketingu, automatyzacjach, treściach czy stronie WWW i w końcu jak układam to w taki sposób, aby po prostu działało! Jakiś czas temu udzieliłem wywiadu na temat moich projektów Courtlandowi, twórcy ruchu Indie Hackers, który jest bliski temu, co robię. Jeśli masz chwilę, posłuchaj go tutaj. Jednak moja filozofia ma istotne odchylenie: uważam, że nie każdy projekt powinien być tworzony jednoosobowo. Prawie zawsze stawiam na małe zespoły - kilku co-founderów i kilka osób do pomocy lub na freelance, bo wierzę, że w ten sposób można robić większe rzeczy, dające więcej wartości, z potencjałem na pozyskanie rozsądnego finansowania czy exit.
W trakcie Kursu dowiesz się o trzech kluczowych fazach związanych z międzynarodową premierą projektu: Przygotowaniu do premiery, Premierze oraz działaniach po premierze. Sama premiera jest dość symboliczna i nie ma aż tak dużego znaczenia - to, dlaczego jest ważna, to pozwala wybrać datę, w której to, co sobie założyliśmy w produkcie powinno się zmaterializować. W trakcie Kursu pokażę Ci wiele narzędzi oraz wytłumaczę moje podejście i frameworki, które pozwalają mi co jakiś czas wypuszczać z sukcesami produkty na rynek. Pomówimy o automatyzacjach, które towarzyszą mi na każdym kroku a także doborze stacku w kontekście marketingu. Dowiesz się, co działa dla mnie najlepiej w tym konkretnym momencie. Czy warto stawiać wyłącznie na działania organiczne, czy wspierać się płatną reklamą i innymi kanałami. Gdzie warto się pokazać i co warto robić po to, aby sama premiera dała nam dodatkowy boost i pozwoliła zdobyć wartościowe leady. Mam nadzieję, że zebrane w ten sposób wskazówki, pozwolą Ci uniknąć moich błędów, zyskać mnóstwo czasu a także oszczędzić pieniądze, które inaczej mógłbyś przepalić na niepotrzebne działania.
Idealnie, jeśli masz już produkt lub jesteś blisko MVP, które chcesz wypuścić na rynek. W takim przypadku, możesz razem ze mną podążać po kolejnych obszarach, które poruszam w tym Kursie i tworzyć swój własny plan na premierę. Jeśli jednak dopiero tworzysz czy planujesz uruchomienie swojego produktu - ten Kurs też będzie przydatny tylko pod warunkiem, że nie oczekujesz od niego pomocy we wczesnej fazie - wymyślania i samej kreacji. Jeśli masz jasną wizję tego, co stworzysz, świetnie! Ten Kurs powinien przybliżyć Cię do wyjścia z produktem na rynek na etapie, gdy będzie on już gotowy. Dobrze by było, gdybyś podążając za mną w kolejnych lekcjach, znalazł/a czas na odniesienie moich spostrzeżeń do Twojego projektu i praktyczną pracę nad przygotowaniami do premiery, nawet jeśli ta jest jeszcze odległa.
Ten Kurs jest starannie przygotowany z myślą o:
To teraz porozmawiajmy o praktycznym przykładzie onboardingu
i pokażę Ci to na Alice.
Alice ma dosyć prosty onboarding.
Nie chciałem poświęcać aż tak dużo czasu.
Później pokażę ci też trochę bardziej zaawansowane przykłady, razem
z drobnymi automatyzacjami.
W zasadzie prawie zawsze robię to tak samo, więc można spokojnie wykorzystać
to i przyjąć to jako pewien framework.
Można powiedzieć, że mamy takie dwie części tego naszego onboardingu.
Po pierwsze mamy użytkowników, którzy są z nami w przygotowaniach do premiery.
Po drugie mamy użytkowników, którzy powiedzmy już są w tej właściwej aplikacji
1.0 od premiery w górę, gdzie ten onboarding zaczyna się pewnie jakimś
lejkiem marketingowym i na stronie internetowej.
Natomiast można powiedzieć, że ten onboarding oczywiście powinien też
następować przed premierą, w momencie, gdy do naszej aplikacji czy do naszego
produktu zatrudniamy użytkowników po to, żeby już z niego korzystali do jakiegoś
MVP, tam powinniśmy też ten onboarding prowadzić.
W przypadku Alice można powiedzieć, że początkiem onboardingu była lista,
czyli ktoś zapisuje się na listę.
W tym momencie wchodzi w jakąś naszą sekwencję onboardingową, mimo że ona
bardzo często jest po prostu na tym etapie manualna.
To znaczy tak jak pokazałem Ci wcześniej z pomocą RTable, tam mi te leady trafiają.
Ludzie wypełniają ankietę, ludzie się zapisują na listę i tam w Airtable mam
wszystkie te maile i po prostu manualnie co dwa, trzy, cztery tygodnie
wysyłam do nich maila.
Tutaj mam zebrane też wszystkie te maile, które wysyłam w procesie po
prostu w Notion na karcie.
Tak można powiedzieć randomowo, ale chcę te maile mieć.
One często są troszeczkę inne dla każdego projektu, które tworzę,
ale de facto są podobne.
No i zaczynają się od takiego maila, gdzie po prostu ktoś dostajesz tego maila, bo
zapisałeś się na listę, dzięki za zaufanie i tak dalej.
Te wszystkie rzeczy, które są tutaj ważne.
Jakaś jedna prosta akcja np.
Zapisz się na powiadomienie o lunchu na Product Chacie, który będziesz wkrótce.
Więc w ten sposób zaczynamy już onboarding do naszej aplikacji i
przygotowywania do premiery.
Ludzie na liście dostawali też szereg innych wiadomości.
No i dostawali też na przykład takie wiadomości, w których prosiłem ich o
uzupełnienie jakiejś prostej ankiety.
Starałem się zawsze dać im jakąś wartość, czyli poinformować, co robimy w aplikacji,
jakie rzeczy dla nich przygotowaliśmy, ale też nie pisać tylko o nas.
I wiem, że na tym etapie to jest po prostu email, którego ktoś tak naprawdę nie chce
w skrzynce czy tam nie, nie wiąże z nim jakiejś wielkiej wartości, więc powinien
dostać od nas jeszcze jakieś ciekawe rzeczy.
Na przykład wysłałem tutaj jakieś kody do ebooka, jakieś informacje, jakieś statusy
na Twitterze, czyli generalnie tutaj jakiś quiz wysłałem, więc starałem się trzymać
tych ludzi bardziej zaangażowanych.
Natomiast chodziło bardziej o to, żeby podtrzymać,
rozgrzać trochę atmosferę, powiedzieć im, że mogą na coś liczyć, jeśli pomogą mi w
premierze, że są wczesnymi użytkownikami, że Doceniamy tych wczesnych użytkowników i
jednocześnie cały czas razem z tymi działaniami, bo nawet nie mieliśmy
jeszcze strony, tylko te zapisy na listę.
Ale jednocześnie starałem się cały czas dbać o ten początkowy etap lejka, czyli
cały czas zbierać zainteresowanie i zbierać te nowe leady, które potencjalnie
właśnie zapisywały się czy to na naszą listę w zasadzie i żeby to zrobić.
Wyprodukowałem kilkadziesiąt filmów na temat Alice.
Zobacz, że to jest przykład takiego filmiku i taki filmik omawia
jakąś jedną prostą funkcję Alice.
Czyli on trwa na przykład jakieś dwie trzy minuty.
Pokazuje jak połączyć Alice z zoomem i takich filmików
przygotowałem kilkadziesiąt.
Tak naprawdę więc jest to jakaś większa praca do zrobienia.
Tak naprawdę zajęło mi to dwa popołudnia, żeby po prostu to wszystko ponagrywać, ale
jest to moim zdaniem też element tego, tej pracy nad tym całym lifecycle klienta.
Ja te filmiki wrzucałem po prostu na X'a, Czyli na moim profilu zamieszczałem te
filmiki, ludzie je komentowali, ja zamieszczałem informacje.
Ok, jak Ci się to podoba to proszę dołącz do listy.
I w ten sposób budowałem ten cykl.
No i znowu te osoby dostawały ten pierwszy automatyczny email z
powiadomieniem, że dzięki za zapisanie się na listę i później te maile, które ja
wysyłałem ręcznie co jakiś czas po prostu z aktualizacjami.
Więc to był już sam początek onboardingu.
Jeżeli chodzi o kolejne rzeczy.
No to oczywiście powiem Ci dokładnie o tych mailach i o tym, jak przebiegała
premiera w części odpowiednio poświęconej premierze.
Natomiast zrobiłem też już właściwy onboarding, jeśli chodzi o korzystanie
z funkcji i całej aplikacji.
No i tak na dobrą sprawę tutaj najpierw chciałbym Ci pokazać te maile onboarding
owe, które na sam początek przygotowałem.
Warto przygotować taką sekwencję 5, 6, 7, 8 maili w zależności od tego, jak nasza
aplikacja jest skomplikowana czy jaki produkt sprzedajemy.
Oczywiście jeśli jest to infoprodukt.
Też warto przygotować sekwencję onboardingową, która nauczy ludzi
korzystać z tego produktu i da im szybkie kroki do tego, żeby osiągnąć jakąś
wartość, nauczyć się z niego czegoś pożytecznego.
Może nie musi ich być aż tak dużo, ale zobacz, że to jest taka pierwsza
sekwencja, którą przygotowałem i później ją iterowałem.
Czy tutaj mam jakiś welcome email?
Dzięki, że wypróbowałeś Alice, W Alice są darmowe kredyty, pamiętaj i tak dalej.
No i tak naprawdę w tym pierwszym mailu często staram się
tą osobę po prostu zapytać jak usłyszałem o tym produkcie i co jest najważniejszą
rzeczą, którą chcę osiągnąć z Alice.
Żeby to wszystko było jasne, to chodzi tutaj o to, gdy ktoś już otrzyma dostęp do
mojego produktu, czyli w tym przypadku ja osobom z White listy wysyłałem po prostu
build Alice, żeby mogli ją sobie zainstalować.
Gdy będziesz wysyłać na przykład wczesną wersję Twojego produktu czy dostępu do
Twojego produktu czy innego i po prostu te osoby, które to dostają, już wpadają w
sekwencję, która jest nie manualnym mailem, który wysyłam cały czas tylko
mailem automatycznym, który zaraz pokażę Ci, jak go tworzę.
W każdym razie ta sekwencja zaczyna się zwykle tak samo.
To znaczy.
Witam tą osobę informuje o jakiejś jednej ważnej rzeczy.
Wrzucam tutaj na ogół krótkie wideo o tym jak korzystać z produktu, ale naprawdę
krótkie, bez omawiania wielu funkcji, a tylko takie dwuminutowe na start.
Jak po prostu zacząć, czyli w tym przypadku jak połączyć swój klucz OpenAI,
bo inaczej nie da się zacząć korzystać z alias poza tymi kredytami, które tutaj
są i mamy informację i mam zawsze w tym mailu jakieś pytania Skąd wiesz
o Alice i co chcesz nią osiągnąć?
I to jest typowe dla większości onboardingów, które tworzę.
Po prostu zadaję najpierw w mailu te pytania.
Chcę, żeby ludzie odpowiedzieli mi na tego maila, zachęcam ich do tego i jest to mała
inwestycja, którą znowu robią w mój produkt.
Ale jest to też coś, co mi pozwala dowiedzieć się o mojej publiczności.
Jest to super ważna informacja dla mnie kim ci ludzie są, Dla kogo ja robię tą
aplikację, kto z tego wyciąga wartość, albo przynajmniej kto się nią
zainteresował na tym etapie i jaką wartość chce z tego osiągnąć.
Więc to jest znowu wytyczna do tego, jakie funkcje powinienem przygotować.
Także dwa niewinne pytania są super istotne.
Często staram się zawrzeć PS w takim mailu.
Wszyscy czytają PS uwielbiają go, więc tutaj jeszcze jest taka informacja.
Zwykle w tym pierwszym mailu jest to wartościowe i uzasadnione, że przez
najbliższe kilka dni będę Ci wysyłał maile po to, żeby ludzie wiedzieli,
że się mają ich spodziewać.
Dzięki temu będą dobrze do nich nastawieni i nie będą traktowali każdego kolejnego
maila jako spam i będą wiedzieli, że dostaną kilka takich wiadomości, więc
przynajmniej wiedzą, kiedy się to wszystko skończy.
Także to też jest ważne w tym pierwszym mailu.
Druga rzecz w tej sekwencji informacje o tym, jak połączyć się z OpenAI, co jest
kluczowe w naszym produkcie, czyli po kolei, krok po kroku, co musisz zrobić.
Nie jest to trudny proces, ale jest to proces, który właśnie w onboardingu trzeba
zaadresować, ponieważ jest to ten męczący proces, którego ludzie nie
lubią, Coś tam muszą zrobić.
Dlatego oprócz tego trudnego procesu, jeśli ktoś zobaczy, to nie.
Tych ośmiu kroków nie jestem w stanie wykorzystać.
Zawsze staram się dać jakąś alternatywę.
Więc jeśli nie możesz poświęcić trochę czasu, to spoko.
Przygotowaliśmy dla Ciebie specjalny plan.
Jak go wykupisz, to będziesz.
Nie musisz się uczyć z OpenAI i po prostu jest to jakaś alternatywa.
Także.
No i tutaj proste screeny, które pokazują jak to zrobić.
Kolejny mail w sekwencji to jakieś tipy.
Czyli dobra, jak masz już to zrobione to zacznij teraz.
Lepiej wydajniej korzystać z Elis.
I tutaj na ogół linkuje do wideo na YouTube, które mam przygotowane, więc na
ogół kilka prostych wideo w tej playliście i w całej edukacji do mojego produktu.
Mam tego dużo więcej, ale pokazywałem Ci, że te same wideo używam w tym procesie
akwizycji klientów, które wrzucałem na X.
I tu są te same video, które po prostu są na YouTube i do wybranych
z nich będę linkował klientów.
Także można powiedzieć, że używam te video w jednym i w drugim miejscu
i dzięki temu nagrywając raz kilkadziesiąt małych filmików miałem.
Po prostu mięsko miałem co użyć w tych w tych mailach.
Kolejna rzecz to kolejne wideo.
Tym razem wprowadzam tą koncepcję zdalnych akcji, które może wykonywać Alice, więc
jest to wejście na jeszcze kolejny wyższy poziom i kolejne wideo do obejrzenia.
Następnie taki mail, zwykle w połowie onboardingu go wysyłam.
Jak Ci idzie? To znaczy, że dałem Ci już trochę wiedzy.
Były trzy trudne kroki po drodze, można powiedzieć I czy dalej jesteś
ze mną, czyli checking in.
Sprawdzam czy wszystko w porządku.
Jak masz problemy to odpisz.
Później mamy mail w sekwencji Dynamic Feedback.
Tutaj jest ankieta, którą zwykle trzymam pod koniec samej sekwencji, żeby ktoś już
jak przejdzie ją i korzysta na przykład przez tydzień z tego narzędzia, żeby po
prostu wypełnił krótką ankietę, która da nam jeszcze lepszy feedback
i pozwoli literować.
No i można powiedzieć, że tutaj jeszcze mam takie dodatkowe maile,
które są kontekstowe do akcji, że na przykład jak ktoś
wykorzystał wiadomości, ale to jest pierwszy draft takiego onboardingu i ten
onboarding przechodzi u mnie liczne iteracje.
Naprawdę staram się nad tym onboarding em trochę popracować
i onboarding do nowych narzędzi.
Często robię w takim narzędziu Loops.
Bardzo super proste i fajne narzędzie, które pozwala po prostu zrobić właśnie
takie lub Sy, czyli pętle, które będą wysyłane do użytkowników.
No i mam coś takiego jak Customer onboarding tutaj zrobione
i trial onboarding.
Jak wejdziemy w takiego psa na przykład w Customer Onboarding,
to widzimy, że tutaj po prostu po dodaniu kontaktu do listy i ten kontakt mi się
zapisuje automatycznie w momencie, gdy ktoś wypełnij formularz na stronie czy
pobierze alias i poda mi adres email, wtedy ten kontakt tutaj dostaję.
Po dodaniu go do listy sprawdzam czy to jest klient.
Jeszcze po prostu mam tutaj taki dodatkowy filtr.
Czekam jeden dzień.
Aha, mam.
Zwykle to robię tak.
Zanim ktoś przejdzie do tego, do tej pętli, to jeszcze chcę pokazać
Ci, że mam jeden taki email.
Mam jedną pętlę tutaj.
W sumie fajnie jest to zrobione w tym lifecycle klienta, bo mamy acquisition,
czyli na etapie pozyskiwania klienta mamy możemy sobie to po prostu przeciągać i
puszczać w którym miejscu jest dany ten cykl z tymi mailami.
Więc na etapie akwizycji mam taki mail welcome, czyli po prostu mam jeden
generyczny mail, ten podstawowy po pobraniu Alice i on jest dla wszystkich.
I zwykle tak robię, bo to mi daje możliwość taką, że wysłałem
już tego maila welcome.
I to w zasadzie jest jeden mail.
Po prostu po minucie od dodania kontaktu do listy i.
Zobaczmy ten mail.
Okej, i tutaj mam takiego prostego maila.
Dzięki za skorzystanie z Alice.
Tutaj jest prosty film.
No to jest taki mail po prostu powitalny i właśnie są te informacje z tej,
można powiedzieć, trochę dostosowane.
Ten mail, który ci pokazałem z tym psem i tak dalej.
Więc to jest ten mail i on jest zawsze w osobnym grupie.
Dlaczego?
Dlatego, że jak wyślę takiego welcome maila już po minucie
korzystania z produktu.
To później w zależności od różnych rzeczy, np.
Czy ktoś jest na trialu, czy nie jest na trialu?
Czy kupił jakąś wyższą licencję, czy nie kupił, czy kupił jakąś niższą?
Mogę wysyłać inne maile, ale ten mail jest zawsze taki sam i on zawsze pyta o to, jak
się jak się dostałeś, jak zacząłeś korzystać z aplikacji.
No i później mamy onboarding osobno dla triala i osobno dla klientów.
Więc dla klientów mamy na przykład najpierw właśnie bardzo podobne maile,
które Ci pokazałem, czyli krok po kroku przechodzimy przez to OpenAI, czekamy
znowu 1 dzień i każdego kolejnego dnia wysyłamy te kolejne maile.
Zobacz, że każdego dnia tracimy oczywiście ten open rate trochę, ale one dalej są
naprawdę dla takiego prostego onboardingu całkiem wysokie, czyli
76, 72, 77 Open rate 64.
Do końca doszli.
Doszło mi 77, potem 64 procent osób, gdzie 19% ludzi klika w te maile, więc naprawdę
jest to dobry wynik jak na taki prosty customer onboarding.
No i mamy tutaj coś takiego jak trial onboarding, czyli jak oferowałem triala,
to miałem trochę inny onboarding.
Pierwsza wiadomość wysyłała taka sama.
Później po jednym dniu wysyłał się email ze specjalną ofertą.
No i teraz muszę też o tym właśnie powiedzieć.
Najczęściej właśnie dla tych onboarding ów, gdzie dajemy coś komuś za darmo, gdzie
dajemy jakiegoś triala, dla tych onboarding ów jak ktoś coś kupił, też
możemy tak zrobić, ale generalnie tam ludzie są trochę bardziej skłonni już do
tego, żeby po prostu kupili, wydali jakieś pieniądze, wydali w przypadku na przykład
100 dolarów, no to są zainwestowani w produkt, czyli chcą wyciągnąć z niego
maksa, więc będą robili ten onboarding, będą przechodzić przez te kroki.
Natomiast ludzie, którzy są na trialu, nic nie dali w zamian, tylko swojego maila.
Korzystają za darmo z aplikacji i oni najczęściej po prostu nie są zainwestowani
w produkt, więc są mniej chętni do tego, żeby cokolwiek z tym produktem zrobić.
I na ogół bardzo mało osób właśnie uzyskuje z tego wartość.
Dlatego trzeba mieć dla nich osobną sekwencję w trialu do onboardingu
i trzeba ich czymś zachęcić.
I zawsze prawie stosuję taki trik, że w pierwszym mailu, tym onboardingowym do
triala mówię, że te osoby coś dostaną jak ukończą triala z sukcesem, czyli jak
zaczną korzystać z aplikacji w trakcie triala.
Czyli mówię o tym, że często nie doceniamy tego, co dostajemy za darmo,
no i tak dalej, i tak dalej.
No i to jest doprowadza mnie do szaleństwa, ponieważ
wiem, jak możesz wiele wartości dostać z Alice, natomiast wiem, że jest wymagane od
Ciebie jakaś inwestycja, zainwestowanie czasu, żeby sprawdzić Alice.
I proszę, uwierz mi, że to Ci się opłaci.
Ale wymyśliłem coś takiego.
Jeżeli zechcesz jednak skorzystać z Alice i właśnie uzyskać z niej wartość, to
dostaniesz ode mnie specjalną nagrodę specjalny prezent.
I nie mówię jaki to jest prezent.
Po prostu rozbudzam też oczekiwania i w następnym mailu dopiero
powiem, co to jest. I to powiem Ci w jutrzejszym mailu.
A teraz zobacz tą podstawową playlistę na YouTubie i i zobacz jak korzystać z Alice
i zobacz, że całkiem niezłe są te open rate jak na triala naprawdę bardzo dobre.
Następnie mamy kolejny e-mail, w którym jest w tytule
informacja o tym, że dostaniesz niespodziankę wartą 99 dolarów,
jeśli tylko zrobisz coś konkretnego.
Mówię Co to jest ta niespodzianka?
To jest e-book, który zamierzam ludziom dać bezpłatnie, ale tylko wtedy, kiedy
wykorzystają triala i na koniec w ciągu tego triala wyślą mi dowód na to, że
stworzyli swoją pierwszą automatyzację w Elis.
Co jest moim aha momentem dla tego narzędzia.
Czyli wymyśliłem sobie, że jeśli ktoś już stworzy automatyzację w EliS, to
faktycznie zostaje z EliS i ta aplikacja wnosi do jego życia wartość.
W związku z tym cisnę tych ludzi po to, żeby doszli do tego momentu.
I właśnie w trialu próbuję jeszcze to osiągnąć lepiej przez zaoferowanie komuś
bonusu, który jest wart dodatkowe 100 dolarów.
Tak to wygląda. I znowu czekam sobie 1 dzień.
Znowu wysyłam email.
No i tutaj są kolejne rzeczy.
Naucz się korzystać z Alice.
Piszę też o tym w taki sposób.
Proszę, zobacz, że staram się pisać jako ja tutaj.
Moim zdaniem to jest całkiem skuteczne.
Chcemy wyciągnąć maksa z tego.
To na przykład, że sam odkryłem coś takiego, że.
Dlaczego? Co lubię w Alice?
Dla mnie ten skrót jest niezastąpiony.
Dla mnie to jest ważne I ujęcie tego w ten sposób, tak bardziej personalnie naprawdę
sprawia, że że to po prostu ludzie czytają chętniej i się z tym jakoś utożsamiają.
No i znowu jest jakiś link do jednego, jednej małej rzeczy.
Obejrzyj jeden mały film na YouTube.
Znowu czekam jeden dzień, następnie daje jakieś protipy do Alice.
No i tutaj już trochę zaczynam budować sprzedaż.
O ile tak jak Ci mówiłem, nie sprzedajemy w onboardingu.
Mówię tutaj o onboardingu klientów naszych istniejących, no to na trialu musimy coś
zrobić, żeby jednak spróbować, żeby ten klient z nami został.
Więc w tym onboardingu do triala będziemy mieli w sekwencji, zwłaszcza na końcu,
takie maile, które próbują Ali sprzedać i przekonać osoby, że to jest
rzeczywiście dobry wybór.
W związku z tym mam tutaj informację o tym, że mamy tyle fajnych rzeczy waliz.
I że Rafałowi naprawdę się to podoba i że dał taką opinię.
Zobacz, że to są w ogóle wszystko maile tekstowe, że tu nie ma jakichś
tam obrazków i tak dalej.
Wszędzie daje tekst, to ma wysoką dostarczalność i to dobrze
się po prostu czyta.
Później mówię, że jeszcze masz szansę na to, żeby dostać tego e-booka.
Później pokazuję znowu listę rzeczy, którą można osiągnąć z tutorialami.
No i Fingers Cross. Następny e-mail.
I w zasadzie to już są dwa ostatnie chyba maile, że trial się kończy.
Mam nadzieję, że Ci się podobał i tak dalej.
No i tutaj też mam jeszcze coś takiego. Na przykład tutaj.
Tutaj mam coś takiego, co co sprawia, że ktoś jest zaintrygowany tym mailem?
Nie chcę, żebyś kupował jeszcze Alice. Dlaczego?
Bo coś tam jeszcze. Będę miał Jedno ogłoszenie dla ciebie.
No i to był akurat deal, który ogłosiliśmy przed tym dealem.
Uruchomiliśmy triala, więc generalnie jeszcze jedna wartościowa rzecz ktoś
widzi, że wow, jeszcze dostanę wartość na koniec, bo dostanę zniżkę, bo zaraz
będzie jakiś fajny deal y o mnie pamiętał.
Wie, że jestem na trialu, nie każe mi kupować na stronie, bo wie, że będzie
zaraz chwilę taniej, więc tym bardziej mnie docenia.
No i czekamy. I jeszcze jakiś jest jeden email.
Możesz sobie go oczywiście zatrzymać ten film w trakcie i zobaczyć
dokładnie jak to napisałem.
Wydaje mi się, że całkiem nieźle jest napisana ta sekwencja.
Mimo, że kliknięcia oczywiście są, są dużo niższe niż w przypadku tych płatnych osób.
No to dalej na koniec.
Na sam koniec mamy 66 60% open rate i 6% kliknięć.
Myślę, że jest naprawdę całkiem nieźle.
No ale zobacz, że na przykład niektóre maile się wyróżniają I to właśnie takich
maili trzeba się trzymać i ich się uczyć.
Czyli tutaj wysłałem maila z tytułem Obiecana niespodzianka.
A w ogóle to na chwilę zapauzuję tą sekwencję.
W zasadzie ona i tak już w tym momencie jest nie Niepotrzebna.
I pokażę Ci jedną rzecz jak się edytuje tego maila,
czyli wyedytujmy sobie tego maila, który najlepiej nam formował
i proszę zobacz, to jest taki prosty edytor, ale proszę zwróć uwagę
na to, co jest tutaj ważne. Musimy.
Są trzy super ważne rzeczy.
Pierwsza to jest od kogo, czyli moja nazwa.
Akurat tutaj mam Greg.
No ale generalnie można by było tutaj zrobić coś, co ludzie lepiej kojarzą
jeszcze z aplikacją Alice albo Greg from Alice, albo coś takiego i na to ludzie
patrzą przed otwarciem jeszcze maila.
Druga rzecz, na którą patrzą, a trzeba tutaj to rozwinąć.
Akurat w PS i często w różnych programach do maili też trzeba to rozwinąć,
a to jest super, super istotne.
Mianowicie ten preview text on też jest widoczny w większości klientów,
w tym na przykład w Gmailu.
No i też ludzie to widzą.
Więc żebyś miał wysoki open rate, to musisz skupić się na tym, żeby ludzie
kojarzyli kto do nich pisze, czyli name.
Poza tym stworzyć naprawdę dobry temat, czyli na przykład obiecana niespodzianka
99 dolarów sprawiła, że 24% ludzi w to kliknęło i dużo osób to otworzyło.
Więc to jest naprawdę dobry temat.
A następnie dobry preview, czyli czy jesteś ciekawy, co potrzebujesz do
tego, żeby otrzymać ten prezent?
I to też jest bardzo dobre.
Po prostu jak zobaczymy, że Greg mi napisał, że mam 99 i wejdź do środka, żeby
otrzymać prezent, no to to jest coś, w co decyduje się kliknąć.
Więc powinniśmy bardzo mocno patrzeć też w onboarding i we wszystkich oczywiście
naszych mailach na to, na te trzy rzeczy name, subject i preview.
No i dobra, tak to wygląda.
Mam nadzieję, że rozumiesz też jak to działa.
Narzędzie jest bardzo proste, więc polecam Ci z niego skorzystać.
Jestem cały czas na darmowym planie.
Chyba do tysiąca użytkowników.
Mogę tutaj bezpłatnie tworzyć sobie i wysyłać takie sekwencje.
No i właśnie ta sekwencja onboardingowa już jest na autopilocie, czyli wysyła
się z jakimś tam konkretnym opóźnieniem.
Natomiast mam tutaj też taką sekcję kampanię.
Co miesiąc mniej więcej staram się wysłać kampanię po prostu z informacjami o tym,
co zmieniło się w Alis, co ciekawego robimy, co nam dobrze poszło.
Częściej niż co miesiąc nie wysyłam tego w moich produktach.
Staram się aktualizacje po prostu wysyłać co miesiąc.
Ludzie to doceniają, nie wypisują się z tego i te aktualizacje idą wyłącznie do
klientów, także z pomocą lub też można wysyłać takie jednorazowe kampanie.
I ja właśnie to robię i w ten sposób już, już nie robię tego Wtedy z
tabletu faktycznie jest tablet.
Korzystam najczęściej do tego etapu, gdzie po prostu uruchomiłem
wersję 1.0 i później korzystam z Airtable tylko na zasadzie CRM a, czyli mam tam
te transakcje klientów i CMS a, czyli np.
Rzeczy na stronę, ale już przełączam się z takimi rzeczami jak maile, maile,
onboarding czy sekwencje na dedykowane narzędzia.
Jednym z nich jest Loops, ale jeszcze pokażę Ci jedną w kolejnej lekcji.
Także to wszystko na teraz.
Mam nadzieję, że to było dla Ciebie ciekawe.
Do usłyszenia w następnej lekcji.